i znowu malowanki :) i znowu naszyjniki...
ciekawa jestem czy zgadniecie co to za roślinkę wymalowałam ;)
Cała przyjemność w malowaniu na muszli polega na tym, że to ONA(muszla) dyktuje ci co masz na niej wymalować, każda jest inna, każda ma inny kolor, perłowy połysk. Nie da się wymyślić sobie wzór i trzasnąć jak leci. No nie da się! Wtedy można zniszczyć to co jest najpiękniejsze czyli tą niepowtarzalną wyjątkową perłową barwę naturalnej muszli.
ciekawa jestem czy zgadniecie co to za roślinkę wymalowałam ;)
Cała przyjemność w malowaniu na muszli polega na tym, że to ONA(muszla) dyktuje ci co masz na niej wymalować, każda jest inna, każda ma inny kolor, perłowy połysk. Nie da się wymyślić sobie wzór i trzasnąć jak leci. No nie da się! Wtedy można zniszczyć to co jest najpiękniejsze czyli tą niepowtarzalną wyjątkową perłową barwę naturalnej muszli.
Dziękuję pięknie za odwiedziny, komentarze :) Pozdrawiam cieplutko :)






