poniedziałek, 21 lutego 2011

Drutem wyszywane

W sumie tak mogło zostac - mocccno zoksydowany, prawie czarny wisior.  Wyglądał jak obszyty koronka.
Ale... byłoby nie po mojemu, zbyt prosto i łatwo ;) Wyczysciłam,  pozaczyszczałam tak by zostały widoczne takie mini rysy zakręcone. Teraz wygląda tak



I jeszcze kolczyki przeplatanki :) Też mocno zoksydowane i wypolerowane.




8 komentarzy:

  1. Ten czarny ładniejszy jak dla mnie :) szkoda, że go tak "przeczyściłaś" ;). Podziwiam, że chce Ci się tak wyginać te metalowe druciki :)
    Ja czekam na pisanki :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wychodzi Ci ta biżuteria. Niby niedawno zaczęłeś, ale już masz swój rozpoznawalny styl. Brawo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, rozszalałaś się z tym drutem:) nie chcę myśleć co natworzysz jak już wprawy nabierzesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny chętnie bym nosiła taki wisior :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję bardzo za tak miłe komentarze :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem już fanką Twojej miedzianej biżuterii!!!!! :) Wisior boski.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...